Warning: include(/var/www/vhosts/31/173199/webspace/httpdocs/freespirit/plugins/xmlrpc/footer.php): failed to open stream: No such file or directory in /index.php on line 28

Warning: include(): Failed opening '/var/www/vhosts/31/173199/webspace/httpdocs/freespirit/plugins/xmlrpc/footer.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php56/lib/pear') in /index.php on line 28

Warning: include(/var/www/vhosts/31/173199/webspace/httpdocs/freespirit/modules/mod_whosonline/tmpl/template.php): failed to open stream: No such file or directory in /index.php on line 31

Warning: include(): Failed opening '/var/www/vhosts/31/173199/webspace/httpdocs/freespirit/modules/mod_whosonline/tmpl/template.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php56/lib/pear') in /index.php on line 31

Warning: include(/var/www/vhosts/31/173199/webspace/httpdocs/freespirit/components/com_newsfeeds/template.php): failed to open stream: No such file or directory in /index.php on line 34

Warning: include(): Failed opening '/var/www/vhosts/31/173199/webspace/httpdocs/freespirit/components/com_newsfeeds/template.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php56/lib/pear') in /index.php on line 34

Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /index.php:28) in /libraries/joomla/session/session.php on line 413

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /index.php:28) in /libraries/joomla/session/session.php on line 413

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /index.php:28) in /libraries/joomla/session/session.php on line 416
Fundacja Freespirit - Najważniejsze rzeczy w życiu nie są wcale rzeczami...
Najważniejsze rzeczy w życiu nie są wcale rzeczami...
KINGA FREESPIRIT
POLECANE KSIĄŻKI
Start O Fundacji Kinga Freespirit

Kinga Freespirit


Kinga to Freespirit. Wolny duch, delikatny, ale zarazem uparty, posiadający niesamowitą moc realizacji marzeń.

 

Kinga to droga. Podążanie to jej przeznaczenie; jednak z właściwą Kindze refleksją. Tyle ważnych spraw, obserwacji, zatrzymań utrwalonych, spisanych i sfotografowanych przez Kingę z jej wszystkich podróży, z całego świata ... Na której się skupić, która najważniejsza? Wolontariackie obozy w całej Europie, samotna wyprawa do Nepalu i praca w wiosce dla trędowatych, podróż autostopem dookoła świata, wymarzona Afryka...

 

Kinga to pasja. Pasja życia, potrzeba spróbowania wszystkiego czego można spróbować, pasja odkrywania nowych miejsc i ludzi.

 

Kinga to misja. To historia o dziewczynce wybawionej przez Kingę z niewoli na Wybrzeżu Kości Słoniowej, to ostatnia Kingi podróż ze szczęśliwą dziewczynką do rodzinnej wioski w Ghanie. Kinga to wrażliwość, miłość, dusza gorąca przyciągająca innych, to realizowanie w życiu uniwersalnych wartości.

 

Misja Kingi dobiegła końca? Dopiero się zaczyna...

 

Rodzice Kingi

 

 

 

 

Przeczytaj i zobacz również:


 

Posluchaj:


 

Kinga Freespirit

Znajdziesz ją w szumie tysięcy wiatrów…

w sercach, czynach, wspomnieniach…

Znajdziesz ją w szumie tysięcy wiatrów…
brzasku poranka,
szumie oceanów,
uśmiechu dziecka,
w locie dzikiego ptaka,
w kolorach tęczy,
w cieniu drzewa w upalny dzień….

Spotkamy ją za każdym razem, gdy weźmiemy kogoś na stopa…
albo będziemy siedzieć na plecaku na skraju drogi …będzie w pobliżu.
Poczujemy jej uśmiech i ducha…

KINGA

 

Chcę napisać o Kindze i zastanawiam się od czego powinnam zacząć. Czy od tego, że urodziła się 10 kwietnia co znaczy, że jest spod znaku Barana i że już gwiazdy jej przypisały niezależność, upartość a zarazem niespożytą energię, uczynność i oddanie tym którzy je rozumieją? Więc gwiazdom przypisać towarzyskość Barana i to że kocha wolność? Więc od gwiazd i naszego przeznaczenia zależy tak dużo? A jaki wpływ na nasze życie, jakie ma znaczenie to, gdzie się wzrasta? Dom, rodzina, wychowanie?

 

 

Więc jednak muszę zacząć od autostopowej wyprawy w Bieszczady, bo właśnie tam historia Kingi się zaczęła. A może powinnam cofnąć się jeszcze bardziej w czasie, bo jestem pewna, że również nasze - rodziców dzieciństwo i dziadkowie mieli także wpływ na Kingi przyszłość.

Mała wiejska szkółka - Błotnik, 25 km od Gdańska. To mój dom rodzinny. Ojciec nauczyciel, z surowymi zasadami, ale pasjonat swej pracy.
Mama - niezmiernie pracowita, oddana swoim dzieciom i planom jakie zawsze realizowała mając 3,5 ha gospodarstwo.
Na 80-lecie napisaliśmy jej poemat:
" … Dzielnie i wytrwale zawsze dąży do celu
takich ludzi na świeci jest chyba niewielu"…

Moje dzieciństwo kojarzy mi się z dzieciństwem bohaterów "Dzieci z Bullerbyn", choć obowiązków mieliśmy dużo więcej. Każdy wiedział co do niego należy, co może, a czego mu nie wolno. W sezonie praca od rana do nocy, a innym razem swobodne nieograniczone niczym zabawy - odkopywanie starej studni w poszukiwaniu skarbów, zaglądanie we wszystkie szczeliny strychów i piwnic w poszukiwaniu poniemieckich śladów… i najważniejsza rzecz - moja wyobraźnia.

Szkółka w której mieszkaliśmy miała tylko 4 klasy, więc rodzice zdecydowali, że szkoła w Gdańsku da nam z pewnością lepsze wykształcenie niż szkoła w odległej
o 3 km sąsiedniej wiosce, tak więc zaczęłam dojeżdżać ciuchcią - kolejką wąskotorową do Gdańska. Wyobrażacie sobie teraz 10-letnie dziecko co wstaje
o 5 rano i wyjeżdża do szkoły 5:20, sześć razy w tygodniu?
Ale wtedy byłam dumna z siebie i czułam się dorośle, tym bardziej że szłam do szkoły w samodzielnie uszytym przez siebie mundurku

Miałam pisać o Kindze, a piszę o sobie… 1972 - wakacje! Już nie tylko matura za mną, jestem studentką PWSSP! Rozpiera mnie radość, a rodziców duma. Wreszcie dostaję od rodziców przepustkę na pierwsze moje prawdziwe wakacje - nie u kuzynki, cioci w innej wiosce, nie na rodzinnej plantacji ogórków, nie sianokosy, ani żniwa... To autostopowa wyprawa w Bieszczady! Plecak, namiot… i wolność!

Po naszym powrocie wydarzenia toczą się szybko... Studia rozpoczynam już jako mężatka. Mamy to szczęście, że mieszkamy samodzielnie i to w dwupokojowym mieszkanku. 10 kwietnia 1973 przychodzi na świat Kinga. Duże oczy, czarne włoski, śniada cera - śliczna! To jest to wyjątkowe dziecko.

 

Pomimo wielu dodatkowych obowiązków czuję się bardziej wolna niż kiedykolwiek indziej. Nikt z naszych rówieśników nie ma jeszcze mieszkania, więc u nas odbywają się wszystkie spotkania przyjaciół. Więc może już wtedy Kinga uczyła się od nas towarzyskości i otwartości na ludzi i świat.

 

Już jako półtoraroczny maluch pokazuje, że nic nie jest dla niej przeszkodą

w realizacji małego dziecięcego planu. Jeśli chce się kapać w morzu, nawet październikowy chłód nie jest przeszkodą. Uparty Baran nie rezygnuje tak łatwo.


Kinga studiuje, mogę powiedzieć razem z nami. Zabieram ją często do pracowni... widzę ja teraz biegającą między sztalugami. Kinga wzrasta nie tylko w twórczej atmosferze, ale przede wszystkim razem z nami pokonuje niełatwe czasy studenckiego życia młodych niezależnych ludzi. W domu dziesiątki różnorodnych prac zleconych, stół zawalony projektami, przy tym jeszcze maszyna dziewiarska, którą kupujemy by dodatkowo dorobić. 

Postanawiamy zacząć wpłacanie na wymarzony samochód - maluch 126P był wtedy szczytem naszych marzeń. Jednak minie jeszcze kilka lat zanim go wylosujemy. Do tego czasu więc nasze wakacyjne podróże odbywają się autostopem... to do rodziny na drugi koniec Polski, to na studencki obóz.


Ale tak czy inaczej większość wakacyjnych dni spędzamy u moich rodziców na wsi pomagając szczególnie na plantacji ogórków. Kinga nam towarzyszy we wszystkich pracach polowych.. zrywa ogórki, a potem zmienia żmudne segregowanie w ciekawą ogórkową zabawę.

 

Jednocześnie Kinga zaczyna nieustannie prosić o siostrzyczkę lub braciszka, tak więc przychodzi na świat nasza druga córka - Jowita.

Kinga idzie do pierwszej klasy… Już od pierwszych dni nauki jest bardzo samodzielna. Wiemy, że będzie uczennicą obowiązkową i pilną.

 

Lata osiemdziesiąte to czasy nagminnych wyjazdów do pracy na zachód, więc i Kingi tata jedzie do Niemiec na kilka miesięcy. 13-letnia wtedy Kinga wykazując
się sprytem i zaradnością, omijając kilkudniową kolejkę do urzędu paszportowego, zdobywa paszport i podczas wakacji udaje się w pierwszą swoją zagraniczną samodzielna podróż - jedzie do taty. Po kilku dniach pracy u ogrodnika ma pierwsze zarobione przez siebie pieniądze.

Kinga ma już drugą siostrę - Martynę!


Nadeszly lata realizacji marzen o wolnym swiecie. To czas masowej emigracji i my tez podejmujemy taka decyzje. Najpierw wyjezdza Renardo -Kingi tata ..Wlochy, Kanada...ja zostaje z trzema corkami.

 

Czas płynie…. Kinga jest już w liceum. Ludzie spod znaku Barana to indywidualiści, nie lubią skrępowania i podporządkowywania się. Młodzieńczy bunt zostaje szybko przyhamowany obniżoną oceną ze sprawowania.



I właśnie chyba wtedy Kinga czuje jak nigdy dotąd potrzebę całkowitego wyrwania się, podróży... dalekich podróży. Tworzy plan. Pierwszy krok - j. angielski. Maturę z tego języka zdaje celująco. Potem językowy college. Wszystkie wakacje od tej pory spędza na wolontariackich obozach – docierając na nie oczywiście autostopem.

 

Baran stara się ciągle iść do przodu żądny nowych wrażeń, więc po europejskich podróżniczych doświadczeniach Kinga wybiera workcamp w Nepalu. Jak tam dojechać? Autostopem! My rodzice nie mamy innego wyjścia jak tylko to zaakceptować. Tata odwozi Kingę na trasę.
Relacje - pamiętniki z tej 9-miesiecznej podróży ukazywały się wtedy systematycznie w Gazecie Wyborczej.

Po powrocie Kinga rozpoczyna pracę w szkole. Uczy między innymi moją klasę j. angielskiego, a że wspólnie lubimy tworzyć różne rzeczy, współpraca układa nam się wspaniale. W 1996 organizujemy dla klasy nasz pierwszy obóz z międzynarodowymi wolontariuszami, a w kolejnym roku następny. Przyjeżdżają niesamowici ludzie, a przyjaźnie zawarte wtedy trwają do dziś - Anthony z Miami, Jason z Californi, Sonia z Irlandii…

 

Kolejny workcamp Kinga organizuje już sama i zostaje liderem wolontariuszy, którzy przyjeżdżają do pracy w Domu Dziecka na Oruni w Gdańsku.

 

Kinga zostaje trenerem Odysei Umysłu, prowadzi drużynę składającą się z uczniów mojej klasy. Pierwszy konkurs i zwycięstwo! Wspólnie jedziemy na Światowe Finały na Florydę. Ja zarażam się też Odyseją.

 

Niespożyta energia pobudza ja do działania i niesie w świat.
Kinga planuje wziąć udział w dwuletniej wyprawie rowerowej dookoła świata, która ma mieć początek w Vancouver, a zakończyć się w 2000r. w Hiroszimie. Zostaje ogólnopolskim koordynatorem tej wyprawy. Jednak los chce inaczej.

 

Na targach ezoterycznych w Warszawie poznaje Chopina. On myśli o pieszej wędrówce. Wkrótce czują, że pasję odkrywania świata chcą już realizować razem. Modyfikują plany i postanawiają wspólnie wyruszyć w podróż autostopem dookoła świata. Mając niewiele planów i trochę ponad 500$ w kieszeni wyruszają w październiku 1998.

 

Mama Kingi






 

Enjoy the journey

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Best Hitching Advice:
The less plans you make and the less expectations you have, the better. This way you can simply enjoy events just as they happen without being disappointed if they're different from what you planned or expected. If you let it, life itself will present you with more fascinating scenario than your imagination. So, go to the road, hitch a ride, go along to wherever your driver is going and see what happens.

 

"It's good to have an end to journey toward, but it is the journey that matters, in the end."

Here are some of our thoughts about hitch-hiking - aquired during our hitch-hiking journey around the world: www.hitchhiketheworld.com  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

SOME THOUGHTS AND TIPS FOR A HAPPY HITCH-HIKING TRIP:


Read more...


 
I TY MOŻESZ POMÓC



      






Konto w banku WBK
PLN - 46 1090 1098 0000 0001 0630 2890

W naszych działaniach pragniemy inspirować do realizowania życiowych marzeń oraz pracy na rzecz wzajemnego poznawania, zbliżania, rozumienia i nawiązywania więzi między ludźmi różnorodnych kultur i tradycji. Każdego dnia i każdym małym krokiem możemy przyczyniać się do tego, by życie stawało się lepsze i szczęśliwsze.
Organizacja Pożytku Publicznego, OPP, Fundacja Freespirit, Freespirit Foundation, Fundacja Charytatywna, Organizacja Charytatywna, Charity Foundation, Pomoc, Fundacja, Charity, Help, 1% podatku, Wolontariat, Volunteering, Kinga Freespirit, Kinga Free Spirit, Malaika, Moree, Kinga Choszcz, Kolosy, Afryka, Ghana, Akra, Accra, Autostop, Najważniejsze rzeczy w życiu nie są wcale rzeczami